W Polsce eksploatowanych jest obecnie około 350 dźwigów zainstalowanych w latach 1900−1945. Najwięcej z nich jest z lat 30−tych. Wielokrotnie, są to urządzenia o wielkich walorach estetycznych, ze stylizowanymi kabinami, czy obudowami szybu z metaloplastyki oraz o unikatowych rozwiązaniach technicznych jak choćby chwytacze spadochronowe, bądź układy kopiujące, służące do odwzorowania poło− żenia kabiny w szybie.
|

Kraków, ul. Straszewskiego

Kraków, ul. Straszewskiego

Kraków, Plac Dominikański

Kraków, ul. Fenna

Kraków, Hotel Saski

Kraków, ul. Prusa
|
Stare windy zawierają rzecz jasna rozwiązania techniczne o poziomie bezpieczeństwa, o wiele niższym od stosowanych obecnie, jak np. niezespolone szyby w kabinach, nie posiadają oświetlenia szybu, czy kasety jazd rewizyjnych. Oczywiście, wymagają one modernizacji w pewnym zakresie, ale nie powinny być zastąpione nowymi, gdyż są to urządzenia niezwykle cenne z punktu widzenia rozwoju techniki i bez dwóch zdań o niezaprzeczalnej wartości artystycznej. Projektowane były w taki sposób, aby harmonizować z wnętrzem kamienicy. Często wejścia do kabin są identyczne, jak drzwi do mieszkania – pięknie grawerowane. Można je oczywiście zastąpić dźwigami nowoczesnymi, ale czy te będą się właściwie komponowały w XIX wiecznej kamienicy?
Powinniśmy zadbać o to aby przetrwały jako zabytki techniki, co jest możliwe przy współpracy właścicieli dźwigów, konserwatorów zabytków, muzeów techniki, instalatorów dźwigów i dozoru technicznego.
Krakowskie perełki
Windy w Krakowie są unikatowe w skali kraju. Dawna stolica Polski jest chyba jedynym miastem, w którym, według szacunków, zachowało się 150 starych, często zabytkowych wind.
W ewidencji Urzędu Dozoru Technicznego, prowadzonej od 1963 roku (kiedy to na mocy ustawy powołano UDT), znajduje się obecnie 70 dźwigów. Są one w stosunkowo dobrym stanie technicznym, bezpieczne, bo co roku przechodzą badanie okresowe i posiadają stałą konserwację.
Niestety w wielu kamienicach, windy chociaż są nie działają. Zostały wyłączone z eksploatacji, z powodu złego stanu technicznego, albo nie zostały nigdy zewidencjonowane przez UDT. Powody takiego stanu rzeczy są różne, ale najważniejsze to pieniądze. Koszt naprawy urządzenia przewyższa bowiem cenę zakupu i zamontowania nowego. Dlatego równocześnie z programem ewidencjonowania dźwigów trwają rozmowy nad modernizacją tych urządzeń.
Zorganizowaniem stałej wystawy zabytkowych dźwigów, zainteresowane jest Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie. Placówka chciałaby przejąć dwa kompletne urządzenia i udostępniać je zwiedzającym. W przyszłym roku planowana jest konferencja dźwigowa pt. „Rozwój techniki dźwigowej w Polsce”, połączony z otwarciem wystawy.
Na wniosek właścicieli, konserwator zabytków powoła ekspertów, którzy określą substancję zabytkową dźwigu. Na pewno w grę wchodzą dźwigi przedwojenne, w których sterowanie i rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa nie są stosowane, dźwigi ładnie wykończone, często nietypowe, także pod względem lokalizacji i przeznaczenia. W kamienicach na Starym Mieście zachowały się dźwigi, których nie spotyka się już nigdzie indziej. Przykładem jest choćby winda w kamienicy na placu Kossaka. Posiada ona unikalny na skalę światową mechanizm zabezpieczającym przed spadkiem – w przypadku zerwania liny, chwytacze spadochronowe zatrzymywały urządzenie na prowadnicach, wykorzystując pęd powietrza podczas hamowania.
W blokach z lat 50−tych poprzedniego stulecia, w Centrum A i B, w Nowej Hucie, znajdują się windy prowadzące do schronów atomowych. Obecnie to jedna z atrakcji turystycznych. W kamienicy przy ul. Sereno Fenna jest winda z szybem z metaloplastyki i drewnianą kabiną. Tu ciekawostka: przed II wojną światową, większość kamienic krakowskich była opalana drewnem i węglem, dlatego do transportu opału na wyższe kondygnacje używano dźwigów zewnętrznych. I właśnie w tej kamienicy jest taka winda – w szybie zewnętrznym jeździła przeciwwaga windy i winda wę− glowa. Zanim jednak windy zostaną wpisane do rejestru zabytków, musi być opracowany ich rejestr. W pracę nad ewidencją starych dźwigów zaangażował się Krakowski oddział Urzędu Dozoru Technicznego. W ramach badań okresowych, eksperci UDT opracowują indywidualną kartę, zawierającą podstawowe informacje – lokalizacja, rok produkcji, opis stanu technicznego, opis rozwiązań technicznych, jakie zastosowano – a przede wszystkim określają, czy i ile jest substancji zabytkowej dźwigu.
|